|
(...) Klejnoty te były z zamarzniętych gazów cięte i szlifowane. Barwiły im wieczną ich noc, w której, jak duchy uwięzione, płonęły wysmukłe zorze polarne, podobne do zaklętych mgławic w kłodach z kryształu. Niejeden zdobywca kosmiczny chciał posiąść te bogactwa, cała bowiem Kryonia była z największych dali widoczna, migocąc bokami jak klejnot, obracany z wolna na czarnym aksamicie. (...)
Stanisław Lem, Bajki robotów: Trzej elektrycerze
Witamy na stronie, której celem jest dyskusja, wymiana pomysłów i materiałów związanych z grami fabularnymi, w które mamy przyjemność grać we własnym gronie. Przybyszu, śmiało korzystaj z zasobów tej strony. Jeśli chcesz, dołącz do grona użytkowników, dodaj coś od siebie na forum.
Azzy
|